Nowe okna z naklejkami, zaschnięty silikon, resztki zaprawy na szybach? To nie zwykłe mycie. Używamy skrobaczek, rozpuszczalników i robotów - do skutku.
Mycie okien po budowie lub remoncie to zupełnie inne zadanie niż zwykłe odświeżenie. Masz naklejki producenta, zaschnięty silikon na szybie, krople białej zaprawy, pył gipsowy w ramach i folie ochronne na uchwytach. Zwykły robot z wodą nic tu nie zrobi.
Nasza ekipa po budowie używa skrobaczek z żyletką, rozpuszczalników do silikonu i izopropanolu, a robot dopiero na końcu poleruje tafle. Typowe mieszkanie deweloperskie M3 (5-7 okien) to 250-350 zł, zależnie od ilości zabrudzeń.
W Trójmieście dojeżdżamy gratis, faktura VAT dla wykonawców i inwestorów - dostępna od ręki.
Krople białej zaprawy i gipsu usuwamy na mokro z węglanem potasu, potem skrobakiem z żyletką.
Świeży silikon ściągamy ręcznie, zaschnięty rozpuszczalnikiem do silikonu. Pianę PU zdrapujemy ostrą żyletką.
Klej fabryczny rozpuszczamy benzyną kosmetyczną lub izopropanolem. Nie zostaje ani śladu.
Krople emulsji, rozprysk farby olejnej - skrobak, aceton miejscowo, potem polerka.
Niebieskie folie ochronne na klamkach i profilach zdejmujemy bez pozostawiania kleju (nawet po roku).
Dopiero po skrobaniu i rozpuszczaniu robot dokańcza szybę na błysk. Gwarantujemy efekt deweloperski.
Po budowie trzeba zobaczyć zabrudzenia - przyjeżdżamy gratis lub wysyłasz zdjęcia z telefonu.
Pierwsze 30-60 minut to ręczne zdjęcie wszystkiego, co jest przyklejone. Tego robot nie zrobi.
Żyletką i rozpuszczalnikami. Miejscowe punkty zabrudzeń, bez rysowania szyby.
Dopiero na koniec Winbot robi finalny pass. Szyba po naszej pracy wygląda jak prosto z fabryki.
Wyślij zdjęcia okien lub umów wycenę. Odpowiadamy w godzinę, myjemy w ciągu 2-3 dni.